Wpisy użytkownika Don't wake me up z dnia 16 kwietnia 2014

Liczba wpisów: 1

destrukcyjnamilosc
 
Odezwał się ..po 90 dniach się odezwał. Tak jakby kurwa nigdy nic się odezwał. Jak gdyby między nami do niczego nie doszło. "siema". Nosz kurwa. Przeprosił za to że się nie odezwał. Jego wytłumaczenie dlaczego się nie odzywał? Ciągle odkładał na jutro aby się do mnie odezwać aż w końcu zapomniał. Po tych słowach serce mi pękło. Nigdy przez nikogo nie zostałam tak upokorzona. Nigdy. Czuję się jak ostatnia szmata. Potraktował mnie jak darmową dziwkę na raz. Ostatecznie wygarnęłam mu to co myślę o tej sytuacji. A on? On przeprosił i uznał że już nie będzie zawracał mi głowy. Dobrze że jeszcze wtedy zachowałam zimną krew i nie napisałam czegoś w stylu "nie kończmy tego" czy "zostań" czy inne farmazony.. Kazałam mu robić co chce. Może to i dobrze że to on zakończył znajomość. Może w końcu uwolnię się od tego całego syfu. Będę normalną dziewczyną.. dobra nie będę. Cały czas gdy o tym myślę mówię mam łzy w oczach. To tak zabolało. Dlaczego ktoś kogo kochałam 3 lata.. ponad 3 lata.. potraktował mnie jak zwykłą dziwkę? Ja też mam uczucia do cholery. Straciłam go. Na zawsze straciłam mój narkotyk. Zawsze jego wyczekiwałam a teraz? Teraz już go nigdy nie zobaczę, nie porozmawiam. Był człowiek nie ma człowieka. Ale on nie był dla mnie zwykłym człowiekiem. On był niespełnialnym marzeniem. Zakazanym owocem, zwał jak zwał. I teraz go nie ma. Odszedł i nie sądzę aby to wywarło na nim jakiekolwiek wrażenie. Teraz znów zaczynam się trząść płakać i doskonale wiem co zrobię. Nienawidzę siebie, nienawidzę mojego życia, a przede wszystkim NIENAWIDZĘ JEGO. Po prostu nienawidzę go za to że przez niego zmarnowałam 3 lata życie, że mam przez niego blizny i nie tylko te psychiczne. Czuję się fatalnie. Chce krzyczeć, coś zniszczyć.. a jedyne co teraz mogę to zniszczyć swoje ciało.

tumblr_n2r21nHnar1rg5wpjo1_500.jpg