Wpisy użytkownika Don't wake me up z dnia 16 lipca 2014

Liczba wpisów: 1

destrukcyjnamilosc
 
Spotkałam się niedawno z moją dobrą koleżanką z którą nie widziałam się od maja. Rozmawiałyśmy o tym  co się u nas dzieje. Zauważyłam jak bardzo moje życie różni się od jej. Ona opowiadała mi rodzinie swojej, jej chłopaka, o pracy, planach na przyszłość związanych z jej chłopakiem. Ja natomiast mówiłam jej o imprezach, wyjeździe do Czech, studiach. Nasze życia tak bardzo się różnią. Zastanawiam się która z nas ma bardziej przejebane. Mimo że spędza tyle czasu ze swoją miłością, są szczęśliwi wszystko się układa, ma jasny plan na przyszłość nie chciałabym żyć jak ona. Nie dałabym rady, bo czuje że jestem na to za młoda. Widzę jednak że wielu ludzi zaczyna ten etap ustatkowania się. Ja nie jestem na to gotowa, a co najgorsze, nie jestem pewna czy kiedykolwiek będę na to gotowa. Czy będę gotowa myśleć o założeniu rodziny, przyszłości i zrezygnować z imprez, wyjść ze znajomymi. Nie widzę siebie w roli matki i żony. Sama nie wiem czy to smutne, że wole się skupić na nauce i imprezach ,zamiast myśleć o tym że kiedyś będę musiała to zmienić. Może na razie nie powinnam o tym myśleć,w końcu jestem młoda. Ale jeżeli teraz siebie nie widzę w takiej roli i nigdy o tym nie marzyłam ,czy kiedykolwiek mi się to zmieni?

tumblr_n11jk315G91spnc0yo1_500.jpg


Co do mojego byłego Pana Idealnego.. cały czas o nim myślę, a gdy to robię ogarnia mnie takie straszne uczucie. Lęk? Strach? Stres? Ból? Nie jestem w stanie nawet dokładnie tego zdefiniować. Wiem że boję się załamać, bo skończyć się to może bardzo źle. Nie ufam sobie i nie mam pojęcia co mogłoby mi odwalić. Próbuję o nim zapomnieć cały czas, chyba minął miesiąc a ja nadal mam nadzieje że to co było wróci. Próbuję się leczyć innymi facetami. Jakie to żałosne. Ostatnio moja mama pytała się znów o niego. Tak strasznie się zdenerwowałam. Prosiłam żeby nie przypominała mi o nim, żeby nic nie mówiła. A ona mnie męczyła. Mam nadzieje że to ostatni raz ,bo nie ręczę za siebie.

tumblr_mx2ah7AOlg1qb9th6o1_500.jpg


Damn... jak mi się chce jarać.