• Wpisów: 208
  • Średnio co: 6 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 17:51
  • Licznik odwiedzin: 14 303 / 1351 dni
 
destrukcyjnamilosc
 
Don't wake me up: Dziś znajduję się w tak głębokim dole, że przy nim Rów Mariański to niewielkie zagłębienie i z godzinę na godzinę pogłębia się. Boję się myśleć co będzie później jak już jest tak źle, że nie chce mi się nawet ruszyć z miejsca.
Wczoraj byłam ze znajomymi na koncercie. Ekipa tym razem była większa ponieważ przyjechał znajomy ze swoim kumplem plus jeszcze jednym typem. Owego znajomego nazwijmy Panem A. Początkowo atmosfera była średnia ale potem było już coraz lepiej.. chyba. Od Pana A dostałam komplement że mam spoko tyłek i cycki. Niby w żartach ale jakiś komplement był, objął mnie jeszcze raz czy dwa. Najdziwniejsza, bo zarazem najlepsza i najgorsza, akcja miała miejsce już podczas samego koncertu. Z Panem A wyglądaliśmy jak typowa para na koncercie - mam na myśli obejmowanie itd. Pamiętam jego ręce na mojej tali.. były takie ciepłe, można by się poczuć bezpiecznie. Powiedział mi parę miłych rzeczy i chyba pocałował w policzek. To było na prawdę miłe.. nikt mnie nie dotykał odkąd Pan K mnie zostawił. Ale oczywiście ze względu na to że to moje życie trzeba było powrócić do rzeczywistości a raczej mocno przypierdolić o nią głową. Po koncercie prawie nie zwracał na mnie uwagi. Nawet nie zdążyłam się z nim pożegnać..
Pan A jest słodki, zabawny i ogólnie podoba mi się fizycznie, ale jakie ma to znaczenie? Jak zawsze żadne. To co ja myślę nie jest istotne.
Zastanawiam się się czy ja się nim zauroczyłam czy to był tylko sposób na samotność, a może zajęcie myśli żeby nie myśleć o nim?
Dodatkowo wyszłam na łatwą dupę w oczach wszystkich. Chyba. Ale co mam poradzić na to że tak bardzo chciałam żeby mnie dotykał?
Może warto by jeszcze dodać że leżąc w łóżku z Panem K po pierwszym spotkaniu z Panem A, oczywiście taką samą ekipą, po raz pierwszy leżąc z nim w jednym łóżku gdy już spał myślałam o Panu A.. nie wiem dlaczego.
Jestem świadoma tego, że jestem tylko jego kumpelą i nie mogę liczyć na coś więcej i że dla niego to nic nie znaczyło i że już tego nie pamięta i ogólnie ma mnie w dupie ,ale jest mi z tego powodu strasznie źle i smutno i ogólnie nie chce mi się dzisiaj żyć.
Źle mi. Wzięłam dziś tyle tabletek ale tego uczucia już nic nie jest w stanie zniszczyć. Nie wytrzymam dziś, jestem słaba potnę się.



"Please tell me I’m your one and only
Or lie, and say it at least tonight"

Nie możesz dodać komentarza.